Kobieta z pasją – Blask Kobiety Ewelina Małkińska

kobiece_pasje

Mój cykl wywiadów z kobietami z pasją rozpoczynam od kobiety, która jest niezwykła. Piękna, silna i walczy o swoje marzenia. Los sprawił, że poznałyśmy się przypadkiem. Kiedy rozpoczęła się pandemia zapewne niektóre osoby już o tym wiedzą, zamiast biegać w maseczce postanowiłam wrócić do ćwiczeń z Chodą. Dokładniej podjąć się wyzwania i ćwiczyć z Ewką codziennego live na insta lub fb. Pierwsze wyzwanie zaliczyłam, więc podjęłam się drugiego i tak za prośbą Ewki założyłam grupę na fb by wspierać i motywować kobiety do wspólnych ćwiczeń. Do tej grupy dołączyła Ewelina, kojarzyłam ją z innym inicjatyw, ale nie znałam osobiście. Nasza internetowa relacja spowodowała, że postanowiłam pokazać ją jako pierwszą bohaterkę mojego cyklu. Imponuje mi, że mimo przeciwności losu podejmuje wyzwanie i walczy o siebie o swoje zdrowie, cele zawodowe. Co ja będę się rozpisywać przeczytajcie same.

pasja_eweliny_maklinskiej

 

Wyobrażasz sobie świat bez biżuterii?

Zdecydowanie nie. Biżuteria towarzyszy nam od wieków i chyba nic już tego nie zmieni. Z czego bardzo się cieszę. Choć czasami świat na chwilę zwalnia i ogranicza nam jej prezentowanie – jak w przypadku pandemii i odwoływanie różnych imprez – to zawsze będzie częścią nas.

Poza tym biżuteria jest również symbolem wyrażanych uczuć, zwłaszcza tych pozytywnych, więc nie sądzę by mogła zniknąć z naszego życia.  

Co skłoniło Cię do powstania Blasku kobiety? Opowiedz kilka słów o marce? Jak to się zaczęło? Kiedy zdałaś sobie sprawę, że chcesz projektować?

O mojej przygodzie z rękodziełem nie można opowiedzieć w kilku słowach. Pomysł na Blask Kobiety zrodził się z bólu i bezsilności, a droga była dość pokrętna i burzliwa.

Zacznę od tego, że z wykształcenia jestem prawnikiem. Moje życie zawodowe wiązałam z czymś innym, z wyobrażeniem, które tak naprawdę nie dawało mi satysfakcji. Nigdy nie sądziłam, że w pewnym momencie pociąg, do którego wsiadłam wiele lat temu wykolei się, a ja będę musiała całkowicie zmienić kierunek swojej podróży.

Wiele lat temu, zaczęło się od czegoś tak banalnego i prostego jak szycie poduszek na maszynie podczas pierwszego urlopu macierzyńskiego. Później przy drugim dziecku, postanowiłam, że będę szyła dziecięce ciuchy, zwłaszcza cudne, słodkie sukieneczki dla dziewczynek.

Hahaha, pewnie inni teraz czytają ten tekst i zastanawiają się jak się ma szycie dla dzieci do biżuterii i Blasku Kobiety… 😂😂😂

Tutaj właśnie opowieść robi się burzliwa, gdzie moje życie i moich bliskich zaczęło się wywraca do góry nogami, a Blask Kobiety zaczynał pomału i nieświadomie kiełkować w mojej głowie.

W pracy, po powrocie z drugiego macierzyńskiego, zrobiło się (delikatnie rzecz ujmując) „nieprzyjemnie”. Zaczęłam przeżywać w niej w bardzo silny stres, który uaktywnił chorobę. To było straszne. Bardzo trudne dla mnie, mojego męża i naszych małych dzieci. Szycie w tym czasie pozwalało mi na ucieczkę w świat kolorów i zabaw materiałem oraz kształtami. Mogłam, choć na chwilę zapomnieć o przykrościach, które spotykały mnie w pracy. Choroba robiła się coraz bardziej nieprzyjemna. Słabłam z dnia na dzień. Nie mogłam już nawet usiedzieć przy biurku. Zgodnie z zaleceniami lekarzy musiałam przebywać w domu. Walczyłam z silnym bólem całego ciała, osłabieniem i zawrotami głowy, zaczęły pojawiać się problemy z chodzeniem. Nie mogłam zajmować się dziećmi. Po wielu badaniach i szukaniu przyczyny przez różnych lekarzy wyszło, że choroba, (choć wciąż niezdiagnozowana) ma podłoże neurologiczne. Niestety, w międzyczasie zostałam zwolniona z pracy. 

Było mi niewyobrażalnie ciężko. Byłam bliska załamania. Wieści od lekarzy, brak pracy, zmiany w życiu rodzinnym wymuszone przez chorobę… Potrzebowałam odskoczni. Szycie, które pomagało mi wcześniej zapominać o bolesnej codzienności, okazało się dla mnie zbyt ciężkie, ponad moje siły. To właśnie wtedy zaczęłam próbować różnych rzeczy, które mogłam wykonywać będąc w łóżku – haftowałam, szydełkowałam. Jednak to nie było to. Potrzebowałam się w czymś, choć na chwilę zatracić. Przeglądając Internet trafiłam na sklep z półfabrykatami do tworzenia biżuterii. I jak to sroka, wpadły mi w oko kolorowe, świecące kryształki. Zamówiłam kilka rzeczy i… i właśnie wtedy zaczęła się moja przygoda z biżuterią.

Najpierw robiłam mega proste rzeczy – jak bransoletka na gumce – tylko po to, by zapomnieć o wszystkim, co się wokół mnie dzieje. Moje pierwsze prace trafiały do szkatułki lub jako prezenty dla mamy, siostry i innych bliskich mi osób. Wspaniale było wykonywać takie cudeńka i widzieć efekty swojej pracy, którą inni zaczynają doceniać, a nawet podziwiać. Pomyślałam, że może jest to najwyższy czas, by przejść na wyższy poziom. I tutaj również zderzyłam się z rzeczywistością. Nie było (i wciąż nie ma) w Polsce kompleksowego kursu online, który pomagałby początkującym osobom zrozumieć zasady tworzenia biżuterii. Wbrew pozorom, można popełnić bardzo dużo błędów i wydać (całkiem niepotrzebnie) sporo pieniądze na półfabrykaty i koraliki. Dużo ludzi rezygnowało po pewnym czasie z tego powodu.

Mnie spodobała się zabawa z biżuterią i postanowiłam, że nie odpuszczę. Zawzięłam się. Przeszukiwałam Internet w poszukiwaniu kursów i szkoleń. Oczywiście wszystkie dobre kursy były w języku angielskim lub rosyjskim. Nie przeszkadzało mi to. Angielski znam, a rosyjski dało się jakoś zrozumieć. 😉

Rodzina i znajomi zaczęli namawiać mnie, bym spróbowała sprzedawać swoje małe dzieła. I tak właśnie powstał Blask Kobiety, z którego jestem dumna. Uważam, że na to zapracowałam, szczególnie że nie było i wciąż nie jest lekko. 

Tworzę też dalekosiężne plany. Obecnie, prócz projektowania biżuterii, pracuję nad kursem jej tworzenia dla początkujących, bo wiem jak trudno jest zacząć nie wiedząc nic o tej dziedzinie rękodzieła wszystkiego można się dowiedzieć z mojej strony www.blaskkobiety.pl

To jest właśnie historia powstania Blasku Kobiety, która nie mogła zostać opowiedziana w kilku słowach. 😉

kolyczki_blask_kobiety

Oglądając Twoje projekty mam wrażenie, że nadajesz im duszę? Jak tworzysz projekty planujesz je wcześniej czy pomysły przychodzą Ci do głowy nagle i wówczas je tworzysz? A może coś Cię inspiruje do ich kształtów?

Wszystko to, co projektuję i tworzę jest częścią mnie. Pomysły najpierw rodzą się we mnie, kiełkują, by później wyjść na światło dzienne. W każdy projekt wkładam serce, ponieważ pragnę by kobiety czuły się piękne w każdym ważnym dla nich momencie życia i nie tylko. Chcę by moja biżuteria podkreślała ich piękno. Odwiedzam różne branżowe targi, obserwuję  świat mody, śledzę trendy, ale nie zawsze za nimi podążam.

Projekty powstają dwojako – raz planuję, a raz wpadają mi do głowy nagle, gdy coś zobaczę, oglądając film, przechadzając się uliczkami, przyglądając się ludziom, lub wchodząc do ogródka kwiatowego mojej mamy. Tak np. powstała moja najnowsza kolekcja (zobacz), która jest inspirowana kwiatami i kryształami Swarovskiego.

Tworzę również na zamówienie. Klientki piszą do mnie, gdy szukają czegoś wyjątkowego na specjalną okazję jak ślub czy wesele. 

koimplet_slubny_diy

Gdybyś miała wskazać jeden projekt biżuterii, który jest dla Ciebie symbolem Blasku Kobiety, jaki  miałby to być?

Prawdę mówiąc, nie wiem, czy jest to możliwe, by wskazać tylko jeden projekt, ponieważ każdy jest inny, każdy jest wyjątkowy. Trudno jest zdecydować się na jeden konkretny. Wszystko to, co projektuję jest symbolem Blasku Kobiety.

Ale biorąc pod uwagę, że uwielbiam kolczyki, a na moim logo widnieje twarz kobiety z kolczykiem na uchu to właśnie one, tak bardzo ogólnie mówiąc, mogłyby zostać symbolem. 

A Ty, jako twarz swojej marki, jaką lubisz biżuterię masz do czegoś słabość lub do jakiejś część biżuterii masz sentyment?

Mam ogromną słabość do kolczyków. Gdy ich nie założę to czuję się tak, jakby czegoś mi brakowało. Czuję się bez nich nieswojo. Zawsze mam jakąś parę na uszach. Na co dzień noszę zazwyczaj małe kolczyki, tak zwane sztyfty np. z perełkami lub zwykłe srebrne.

Zawsze uważałam, że odpowiednio dobrane do stroju kolczyki (nawet takiego, na co dzień) mogą podkreślić dany ubiór, dopełnić resztę. 

Na drugim miejscu z ulubionej część biżuterii są bransoletki. Nie noszę ich, na co dzień, ponieważ trochę mogą mi przeszkadzać w czasie pracy. Ale lubię mieć na nadgarstku jakąś błyskotkę.

bransoletka_pasja-kobiety

Czy biżuteria może mieć moc? Coco Channel mawiała, że kobieta powinna mieć klasę i urok. Czy uważasz, że biżuteria dodaje kobiecości?

Uważam, że biżuteria nie dodaje kobiecości. Jest tylko dodatkiem, który ma podkreślić naszą kobiecość. Bo to nie biżuteria jest wyjątkowa i kobieca tylko my.

Czy ma moc? Oczywiście, że tak, bo wabi, kusi, intryguje, jest pożądana przez miliony ludzi na całym świecie. Patrząc na biżuterię marzymy o wspaniałych rzeczach, które mogłyby nas spotkać. Uciekamy w świat fantazji, gdy zerkamy na korony i tiary. Nosimy naszyjniki ze zdjęciami naszych bliskich i wspominamy wspólnie spędzone chwile. Jest też symbolem miłości, np. gdy bierzemy ślub.

kolczyki_złote_pasja

Jak łączysz prowadzenie firmy z życiem rodzinnym?

Bywa ciężko, bo moje życie rodzinne to nie tylko mąż i dzieci, ale także moja choroba, która ogranicza moje życie i jej członków. Plany potrafią zmieniać się z dnia na dzień. Muszę być elastyczna. Już się nawet przyzwyczaiłam, choć jest mi czasami przykro. Tak naprawdę to choroba dyktuje warunki, a ja muszę wszystko do niej dostosować.

Na szczęście pomaga mi mąż. Jest moim osobistym fotografem. Dobrze się złożyło, bo fotografia to jego pasja. Pomaga robić zdjęcia kolekcjom. Robi również zdjęcia mi, gdy muszę wejść w rolę modelki. Nie jest to łatwe. 😉😂

Czy kobieta pasji jak Ty jest szczęśliwa?

Patrząc na mnie, myślę, że tak. W końcu się realizuję, mam plany. Dzięki swojej pasji spełniam się, jako przedsiębiorca, kobieta, matka i żona. To niesamowite i fantastyczne uczucie. Choć długo jej szukałam i droga do niej (by ją odnaleźć) była pełna różnych perypetii, to czuję się szczęśliwa. Pozwala mi przetrwać chorobę.

Mam nadzieję, że staniesz się inspiracją dla wielu kobiet, że zawsze można znaleźć motywację do działania i pasję w życiu.

O moim nowym cyklu znajdziecie klika słów tutaj.

lovelaughlife_blaskkobiety

Fotografia: Blask Kobiety

One comment

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.