Czy się odważyłam ??

Pytacie się czy nadal biegam, jak mi idzie? Czy się odważyłam pobiec w kolejnym biegu ulicznym? Odpowiedź brzmi TAK, czy łatwo mi to wszystko wychodzi NIE. Może zacznę od początku. 

14021469_668154663332366_6677417278920129987_n

Biegam nadal, staram się jak najczęściej, ale czasem muszę odpuścić, bo mam kiepski dzień, nie mam z kim zostawić moich aniołków lub mam wiele spraw do załatwienia. Jedno jest pewne staram się nie odpuszczać i trwać w moim biegowym postanowieniu. Ostatnio miałam trochę słabszy czas na bieganie. Jak zwykle któregoś wieczoru postanowiłam pobiec te moje minimum 5 km, ale już po 3 myślałam, że ducha wyzionę. Zadyszka jakbym nigdy nie biegała. Na początku pomyślałam, że nie może tak być dam radę, ale serio po tych 3 km źle się czułam i wróciłam do domu. Moja pierwsza myśl to, że może mało spałam, Juleczka w nocy często się budziła, albo kiepsko jadłam tego dnia. Ale kiedy kolejne dni szły mi słabo i ledwo przebiegałam 5 km, trochę zaczęłam się zastanawiać co jest nie tak. Wtedy przyszedł ten dzień, który atakuje kobiety raz w miesiącu 🙂 i wszystko stało się jasne. Szkoda tylko, że było to przed biegiem Odważ się być zdrowym na Narodowym, na którym miałam pobiec na 3 km. Ogólnie los nie sprzyjał temu biegowi, bo pojawiły się jeszcze inne komplikacje, ale uparłam się i pobiegłam. Było duszno, dostałam zadyszki i nowe buty obtarły mi nogi, że lała się krew, ale ukończyłam bieg ze szczęściem w sercu. Pobiegłam na dystansie 3 km Szybką Trójkę, a potem bieg Zabiegana Mama z moimi dzieciakami. Pierwszy medal mojej małej biegaczki 9 miesięcznej Julii 🙂 i kolejny mojego sześciolatka.

img_8585

 img_8596

img_1265-jpg

Jak przebiec 10 km ??

Jeszcze tego nie wiem moje maksimum to 8,5. Ostatnio pomyślałam tak dobrze się czuje, dam radę i przebiegnę tą dziesiątkę. Zmieniłam trasę biegu i liczyłam na to, że się uda. Po 3 km wcześniej zaplanowanej trasy postanowiłam być spontaniczna i ją zmienić, co jak się potem okazało nie było najlepszym wyborem.  Moja kreatywność tras biegowy nie zna granic. Wbiegłam w jedne, drugie, trzecie osiedle domków jednorodzinnych, rondo i jakieś pole. Było ciemno jak w …., no ale co się dziwić jak była 22. Powoli czułam się jak człowiek w buszu bez znajomości trasy do domu. Do tego połknęłam owad i telefon wskazał Low Battery. Cudownie i jak tu przebiec tą dziesiątkę. Wróciłam do domu, bo wolałam nie ryzykować spotkania bez telefonu z dzikimi osobnikami mojego osiedla. Więc magiczne 10 km to nadal mój dystans do pokonania. A Wam jak idzie? Biegowa przygoda rozpoczęta? Pochwalcie się w komentarzach.

unnamed

fot. własna, facebook profil Odważ się być zdrowym na Narodowym

Dodaj komentarz